Reklamy nie są złe! Dzięki nim to miejsce w Internecie istnieje. Wyłącz oprogramowanie blokujące reklamy. Dzięki!

Autor Wątek: Dowcipy z Mercedesem w tle  (Przeczytany 12694 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline W212

  • Administrator
  • Twórca
  • *****
  • Wiadomości: 479
  • Pomógł +7/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDB1232431017311
    • Zobacz profil
  • Samochód: C123 230
Dowcipy z Mercedesem w tle
« dnia: 22 Listopad 2011, 10:37 12s »
Miliarder postanowił wybrać się na ryby. Przyjeżdża swoim nowiutkim Mercedesem nad jezioro z całym sprzętem wędkarskim ze złota i zarzuca wędkę. Złowił złotą rybkę, popatrzył na nią i wyrzucił, a rybka w mówi w locie:
 - Rybaku! a życzenia?!
 Miliarder pomyślał chwilę i rzekł:
 - No dobra no to mów!   
« Ostatnia zmiana: 18 Grudzień 2012, 20:31 57s wysłana przez W212 »

Offline AdekWykr

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Pomógł +3/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDD2120031A137157
    • Zobacz profil
  • Samochód: E250 CDI
Odp: Dowcipy z Mercedesem w tle
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Grudzień 2011, 16:16 59s »
Wiecie, że w Pruszkowie jest jedyny salon Mercedesa gdzie sprzedają samochody ze szklanymi drzwiami ?  Dlaczego ? Żeby lepiej paski na dresach było widać ;)

Offline W212

  • Administrator
  • Twórca
  • *****
  • Wiadomości: 479
  • Pomógł +7/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDB1232431017311
    • Zobacz profil
  • Samochód: C123 230
Odp: Dowcipy z Mercedesem w tle
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Lipiec 2012, 15:08 23s »
Po seksie mężczyzna mówi do kobiety:
- Czy mogę do Ciebie mówić Ewa?
- Tak, ale dlaczego?
- Bo jesteś moją pierwszą.
- A ja mogę do ciebie mówić nowa E-klasa (W212)?
- Tak, ale dlaczego?
- Bo jesteś moim 212.
-----
Wjechał Zaporożec w Mercedesa. Z Merca wychodzą karki i wyciągają z Zaporożca dziadka. A dziadek spokojnie mówi:
- Chłopaki,po co się złościć.Chodźcie,lepiej napijemy się herbaty i zjemy pierniczki.
- Dziadku,wariata strugasz?Jedziemy twoje mieszkanie na nas przepisać!
- Chłopaki, szanujcie trochę starszego! Wypijemy herbaty z pierniczkami, pogadamy...
Koledzy wymienili spojrzenia, no ale nic.Poszli za dziadkiem. A ten zamiast do jakiejś knajpki prowadzi ich do parku. Siadają na ławce, dziadek wyciąga starą, mosiężną lampę, pociera i pojawia się dżin. Dziadek do niego:
- Zorganizuj w try-miga herbatę i pierniczki dla tych dżentelmenów i dla mnie.
- Tak jest,mój panie! - odpowiedział dżin i rzeczywiście, z powietrza zmaterializował się stolik, z obrusem, samowarem, pierniczkami, zastawą.Karki siedzą z opadniętymi szczękami,po chwili jeden się pozbierał i mówi
- Dziadek,sprzedaj nam tę lampę.
- Nie!
- Sprzedaj,daję dziesięć tysięcy baksów!
- No ale co wy, nie sprzedam!
- Pięćdziesiąt tysięcy!
Koniec końców, kupili lampę za ćwierć miliona. Dziadek sobie poszedł z powrotem do samochodu i odjechał.Szef karków pociera lampę.Pojawia się dżin.Kark mu na to:
-Słuchaj, teraz ja tu jestem szefem. Masz nam zaraz zorganizować dziesięć milionów baksów na początek!
- Przepraszam,nowy jaśnie panie, ale ja się specjalizuję tylko w herbacie i pierniczkach...
« Ostatnia zmiana: 20 Kwiecień 2016, 07:24 24s wysłana przez W212 »

 

Reklamy nie są złe! Dzięki nim to miejsce w Internecie istnieje. Wyłącz oprogramowanie blokujące reklamy. Dzięki!