Reklamy nie są złe! Dzięki nim to miejsce w Internecie istnieje. Wyłącz oprogramowanie blokujące reklamy. Dzięki!

Autor Wątek: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.  (Przeczytany 395 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Magicd

  • Forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • Pomógł +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: S212 2010 CDI 220 BE OM651
Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« dnia: 31 Grudzień 2018, 11:24 37s »
Po naprawie silnika wychodzą problemy naprawiania zaawansowanego auta u mało zaawansowanego mechanika.
Ostatnio przywitał mnie (już 3x) komunikat o braku ładowania akumulatora.

Objawy są następujące:
- na co dzień mam niskie napięcie podczas pracy silnika (zapewne dość słabe ładowanie) 13.0-13.7V ale błąd się nie pojawia
- silnik odpala bez żadnych problemów itp. (mam duży, 3 letni akumulator który daje radę)
- czasami (jak dotąd 3x) po uruchomieniu auta nie włącza się ładowanie i mam podczas jazdy 11.5-12.5V na włożonym woltomierzu w gniazdku zapalniczki. Po kilku minutach jazdy wyskakuje błąd ze zdjęcia i napięcie na woltomierzu w tym samym czasie wskakuje na 13.1-13.6V (czyli jakby po wyrzuceniu błędu zaczynał słabo ładować).
- po wyrzuceniu błędu braku ładowania oczywiście auto wyłącza 2/3 dostępnych podzespołów (nie ma ogrzewania elektrycznego, nie ma podgrzewania foteli, nie ma podgrzewania tylnej szyby, "distronic inoperative" itp.), systemy niezbędne do jazdy pracują normalnie (oświetlenie, GPS, sterownie lusterkami i wszystko inne co mamy w autach nie-premium).

Do naprawy silnika mechanicy musieli wszystko rozłączać.
Z reszta też wymieniali szczotki w alternatorze "tak na wszelki wypadek" bo były już ponoć w 2/3 zużyte.
Czy taki błąd może być spowodowany nie podłączeniem jakiegoś kabelka lub błędnym podłączeniem czegoś?

Myślę aby samemu coś z tym zrobić bo już nauczyłem się tego (jest to zasada), ze jak jedzie się do mechanika (nie ASO) to po naprawie jednej rzeczy inne pięć zepsuje się w przeciągu najbliższych tygodni.
Zatem mechaników chce unikać jak ognia.

Offline Kajtek1

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 702
  • Pomógł +8/-119
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDDHF0EB7EA928505
    • Zobacz profil
  • Samochód: E250 Bluetec
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Grudzień 2018, 19:06 45s »
Poki co jeszcze zaden hobbysta nie wymyslil dobrego testu na system zmiennego ladowania.
Ja jezdze z dodatkowym wskaznikiem dla DPF i przy okazji obserwuje volty.
Mam jedno auto z nowym akumulatorem i ladowanie poprawnie pokazuje 14.5V przy hamowaniu i >13V przy przyspieszaniu.
W 2m aucie volty skacza bez zadnej logiki, ale auto ma 3-letni akumulator, wiec podejrzewam ze wymaga on dluzszego ladowania i dlatego system troche glupieje.
Takie jest wstepne domniemanie, ale poki co nie bede zmienial akumulatora tylko aby ta teorie potwierdzic. Nie mam zadnych bledow i auto odpala bez problem nawet po 5 dniach.
Same szczotki do tych aut sa nieosiagalne wiec co Ci mechanicy wymienili? Jak zalozyli jakes badziewie, to to moze byc przyczyna.

Offline enzo

  • Nowicjusz
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Pomógł +0/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: W212 E350 CDI 2010r
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Styczeń 2019, 17:19 07s »
U mnie padło sprzęgło alternatora jak nie miałem ładowania może u Ciebie się ślizga ? A wykrycie usterki w ASO Goworowski Gdańsk wcale nie jest takie drogie, tylko trzeba czekać na termin :)

Offline Magicd

  • Forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • Pomógł +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: S212 2010 CDI 220 BE OM651
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Styczeń 2019, 14:04 11s »
Serwis Witman znalazł awarie - warsztat regenerujący alternator urwał śrubę bieguna dodatniego w alternatorze.
ASO Witmana wyjęło całkiem śrubę która "stykała i iskrzyła" grożąc zapaleniem się auta i teraz straciłem całkiem ładowanie.
Dzisiaj będzie wielki test - czy całkiem bez ładowania dotrę na samym akumulatorze 15 km do domu.
A jeśli dotrę to na noc podłączę akumulator pod prostownik i jutro rano kolejny test - znów na samym akumulatorze 35 km do warsztatu gdzie regenerowali alternator (już do nich dzwoniłem - naprawią na gwarancji jeśli do nich dojadę).

Ktoś próbował podobnego wyczynu?
Macie jakieś doświadczenie "ile przejedzie na samym akumulatorze"?
Akumulator 3-letni Centra Futura EA1000.

Oplem Astrą F zrobiłem kiedyś 60 km na zerwanym pasku alternatora i w sumie nie zrobiło to na nim większego wrażenia...
Ale wiem, że między technologią 1996 roku i 2010 jest "trochę" różnicy w poborze prądu.
« Ostatnia zmiana: 04 Styczeń 2019, 14:09 49s wysłana przez Magicd »

Offline enzo

  • Nowicjusz
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Pomógł +0/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: W212 E350 CDI 2010r
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Styczeń 2019, 16:32 07s »
Ja na pełnym naładowaniu bez problemu dojechałem do serwisu ok 15 kilometrów, ale z duszą na ramieniu hehe oczywiście bez świateł, ogrzewania i tym podobnym i wyłączyłem wszystkie systemy na tyle ile mogłem :) ale 35 może być wyczyn ale trzymam kciuki.

Offline Kajtek1

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 702
  • Pomógł +8/-119
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDDHF0EB7EA928505
    • Zobacz profil
  • Samochód: E250 Bluetec
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Styczeń 2019, 16:52 45s »
Mi w pickupie wysiadl alternator w gorach I wylaczajac klimatyzacje przejechalem ponad 100 km z jednym stopem w miescie po drodze, gdzie nie mieli dla mnie alternatora.
Po wymianie alternatora ciagle odpalil bez pomocy.
Diesel bierze troche pradu do grzania swiec na zimnym rozruchu, ale jak jedziesz to pobor jest minimalny.
Swiatla stop i kierunkowskazy moga brac wiecej jak nie masz LED.

Offline Remi

  • Twórca
  • ****
  • Wiadomości: 362
  • Pomógł +5/-8
    • Zobacz profil
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Styczeń 2019, 19:26 36s »
Twoje auto wczoraj stało u Witmana?
Heh, pomyśle, że mam 6-ty zmysł

Offline Magicd

  • Forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • Pomógł +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: S212 2010 CDI 220 BE OM651
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Styczeń 2019, 20:07 33s »
Twoje auto wczoraj stało u Witmana?
Heh, pomyśle, że mam 6-ty zmysł
Aż tak się wyróżnia, że widać go z daleka? :)
Tak - wczoraj i dzisiaj stał u Witmana.

Podsumowując - udało się przejechać 21 km w 29 minut na włączonych światłach i wycieraczkach (bo pada deszcz).
Ruszając spod serwisu miałem 12.2V w zapalniczce.
Po około 10 minutach jazdy zapalił się czerwony akumulatorek (spadło napięcie do 11.4V).
Do garażu dojechałem z 11.2V na woltomierzu.
Podłączyłem prostownik z funkcją pomiaru pojemności (ile wejdzie w akumulator), także będę mógł dać znać ile Ah zużyło auto w 30 minut jazdy na światłach.

Jutro będzie dłuższy test - oby samochodzik podołał... byłoby słabo jak by stanął na trasie.

Offline Remi

  • Twórca
  • ****
  • Wiadomości: 362
  • Pomógł +5/-8
    • Zobacz profil
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Styczeń 2019, 20:13 54s »
Zaraz wyróżnia, ale wpadłem tam na chwilę i tak jakoś mnie tknęło, że może to być Twoje auto uwzględniając to co pisałeś...

Offline Magicd

  • Forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • Pomógł +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: S212 2010 CDI 220 BE OM651
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Styczeń 2019, 15:02 26s »
Długą trasę również S212 dał radę pokonać na samym akumulatorze (pomimo, że cel był dalej to jechałem szybciej więc na miejsce dotarłem w 35 minut).
Ale jak to na forum - oczekujecie faktów!
Zatem mój prostownik obliczył, że przez całą noc (rano akumulator był już naładowany do pełna) wbił w akumulator 25970 mAh czyli 26Ah co stanowiło 1/4 pojemności znamionowej mojego akumulatora (jak był nowy... 3 lata temu).

Wychodzi na to, że nasz mercedes podczas jazdy pożera około 50A prądu!
A to oznacza, że na nowym oryginalnym akumulatorze możecie przejechać MAX półtorej godziny do całkowitego zużycia prądu (i zatrzymania się auta w niedeterministyczny sposób). Szczerze nie proponuje nikomu "próbować" przekroczyć godziny jazdy na akumulatorze.

Zaznaczam, że podczas jazdy miałem wyłączone wszystkie nawiewy, ogrzewania, nie używałem otwierania szyb ani innych ustrojstw w stylu GPS czy radia (nawet kamerę odłączyłem od zasilania). Miałem tylko włączone światła mijania i wycieraczki na najniższym biegu. W dzień zużyjecie mniej prądu - światła pewnie ciągną coś w okolicach 10A (120W). Mam bixenony ciągnące niby 35W x 2 + trochę prądu muszą brać ledowe DRL i postojowe + ledy w tylnych lampach.

Auto niestety zostanie w warsztacie na 2-3 dni. Alternatora na miejscu nie naprawią. Dzisiaj wykręcają go, w poniedziałek jedzie do firmy gdzie był regenerowany (podwykonawca warsztatu) na naprawę gwarancyjna i pewnie we wtorek lub środę znów wróci do auta.
« Ostatnia zmiana: 05 Styczeń 2019, 15:08 31s wysłana przez Magicd »

Offline Kajtek1

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 702
  • Pomógł +8/-119
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDDHF0EB7EA928505
    • Zobacz profil
  • Samochód: E250 Bluetec
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Styczeń 2019, 17:16 44s »
Mysle ze zle oceniasz pobor pradu. Nie wziales pod uwage sprawnosci a tak jak mowilem, diesle biora duzo pradu przez pare sekund do grzania swiec, gdy pozniej komputery i sensory pobieraja bardzo maly prad.
LED pobiera znikomy prad wiec jedyny duzy pobor to xenony.
To ze zarowka pobiera 3 amp, to nie znaczy ze przetwornica tez tyle samo bierze.
Czyli ze jak nie uzywasz swiatel, to po rozruchu mozesz autem jechac kilka godzin na akumulatorze.

Offline Magicd

  • Forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • Pomógł +6/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Samochód: S212 2010 CDI 220 BE OM651
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #11 dnia: 06 Styczeń 2019, 13:07 26s »
Zatem napiszę to w 100% poprawnie :)
Auto podczas jazdy na światłach mijania zużywa 50 "akumulatoro-ampero-godzin" (w jedna godzinę zużyje 50 Ah z akumulatora).
Nowoczesne akumulatory kwasowo-ołowiowe mają sprawność ~95% podczas ładowania (95% prądu jaki wprowadzasz w akumulator idzie w rzeczywiste naładowanie akumulatora a ~5% w gazowanie i wydzielanie ciepła).
Zatem mój prostownik z dużą dokładnością wyliczył ile auto zużyło prądu w 30 minut jazdy bez alternatora.

A co do elektroniki pobierającej "minimalne ilości prądu" - kiedyś sprawdzałem, że w moim mercedesie po włożeniu kluczyka (nie przekręceniu) auto pobiera 5-6A (żadnych świateł, command wyłączony, radio wyłączone, wyłączone oświetlenie wnętrza pojazdu - słychać tylko, że działa jakiś wiatraczek w desce rozdzielczej i zapala się podświetlanie wyświetlacza wyświetlające przebieg auta).
Czyli auto "nie robiąc nic" zasysa z akumulatora 60-70W mocy.
« Ostatnia zmiana: 06 Styczeń 2019, 13:13 10s wysłana przez Magicd »

Offline Kajtek1

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 702
  • Pomógł +8/-119
  • Płeć: Mężczyzna
    • WDDHF0EB7EA928505
    • Zobacz profil
  • Samochód: E250 Bluetec
Odp: Brak ładowania... ale tak w sumie nie do końca.
« Odpowiedź #12 dnia: 06 Styczeń 2019, 17:19 07s »
60-70 W brzmi bardziej poprawnie, ale ciągle bierze pod uwage ze te auta robią samo-testy po włączeniu stacyjki i wiele rzeczy się w nich rozgrzewa, jak chociażby czujniki O2, wiec mozna sie spodziewac ze po rozgrzaniu pobór spadnie.
Bierz takze pod uwage ze akumulatory ołowiowe nie powinny być rozładowane bodajże poniżej 50% ich nominalnej pojemności. Oczywiscie jak masz awarie to bedziesz jechal nie martwiac sie o skracanie życia akumulatora i auto ciagle bedzie chodzic na ok 10V.

 

Reklamy nie są złe! Dzięki nim to miejsce w Internecie istnieje. Wyłącz oprogramowanie blokujące reklamy. Dzięki!