Strony:
Akcje
  • Wybierz akcję poniżej
  • Drukuj
  • #1 wysłana przez mers212 dnia 02 Apr 2021
  • Witajcie,
    Auto z silnikiem om642 czyli 3.0 V6 CDI. Ostatnio jak gdyby nigdy nic pojechałem pozałatwiać sprawy (ok. 60-70 km). Silnik chodził ok, wszystko w normie. Następnie tego samego dnia pod wieczór zrobiłem około 10 km. Dalej wszystko pozornie ok. Odpaliłem potem auto po kilku godzinach. I zaczęło się. Po wyjeździe na ulicę spostrzegłem, że auto nie ma mocy i przeciąga biegi do 3 tysięcy obrotów. Po przejechaniu 2-3 km zgasiłem silnik i odpaliłem ponownie. Przywitała mnie kontrolka "check engine". Objawy wciąż te same, ale auto jako takie chodziło normalnie (żadnych niepokojących odgłosów z silnika). Domyśliłem się, że mam tryb awaryjny, ale dojechałem do domu około 15 może 20 km. Na podwórku jeszcze posłuchałem silnika, wszystko w normie.
    Oczywiście od razu zadzwoniłem do mechanika, umówiłem się na diagnostykę w przyszłym tygodniu.
    No i teraz zaczyna się ostrzejsza zabawa. Auto od tamtej pory stało (od wtorku). Wczoraj coś mnie tknęło i zajrzałem pod auto. A tu niespodzianka, nieduża plama oleju na kostce i wyciek oleju między osłonami (przednia od strony zderzaka i osłona silnika). Chłodniczka oleju była już naprawiana. Wyciek nie mam pojęcia skąd. Dzisiaj ciekawość wygrała. Zapaliłem samochód. No i się przeraziłem. Chodzi jak traktor. Odpala i łapie około 1200-1300 obrotów. Odnoszę wrażenie że słyszę też jakieś stukanie z prawej strony silnika (lub jak ktoś woli: stojąc przed maską to z lewej strony).
    Temat raczej na zasadzie: co sądzicie, może spotkaliście się z czymś takim? Ja byłem na początku zdania, że może wtrysk, bo po tym jak przyjechalem do domu z kontrolką silnika to spaliny miały nieprzyjemny zapach. Teraz zaczynam się bać o coś pokroju: dziura w tłoku, ale z drugiej strony, skąd ten olej?
    Pozdrawiam :)
  • #2 wysłana przez greenwitch dnia 02 Apr 2021
  • zamow lawete z assistance i po problemie. Nikt z fusów nie będzie wróżył.
  • #3 wysłana przez mers212 dnia 02 Apr 2021
  • A ja o wróżenie z fusów nie proszę :) Może ktoś miał coś podobnego, ciekawy jestem. Czytałem inne tematy z poważnymi awariami tego silnika, ale nikt się nie "chwali" takimi objawami. Dlatego chciałem sprawdzić czy po prostu kogoś innego też to dotknęło, jak się zakończyło etc., może ktoś z innym silnikiem miał podobne historie.
  • #4 wysłana przez Driv3r dnia 08 Apr 2021
  • Dlaczego tu jeszcze filmu nie zamieściłeś jak to pracuje?
    Podczas pracy otwórz wlew oleju.

    Gdzie ten olej puścił? Jak dawno chłodnica naprawiana? (ile km wstecz)
  • #5 wysłana przez 0okm dnia 08 Apr 2021
  • Chłodniczka oleju była już naprawiana.
    Co Ci się z nią zepsuło że była naprawiana? Tam wystarczy uszczelki zmienić by pozbyć się fabrycznej wady. Może tu robota została źle wykonana? Sam "standardowy" (czyli nie wymienione fabryczne uszczelki) wyciek spod chłodniczki nie wprowadziłby silnika w tryb awaryjny.
    Trochę dni minęło od założenia tematu. Jakaś aktualizacja sytuacji?
  • #6 wysłana przez Driv3r dnia 08 Apr 2021
  • Nie zgodzę się, że tylko uszczelki podlegają wymianie. To często pomaga, ale nie w 100% sytuacji. Sama chłodnica się odkształca, nie przylega dobrze i nie ma szans przylegać jak nie ma śrub na środku by ją dokręcić. Parę lat temu rozmawiałem w warsztacie który przynajmniej z raz w tygodniu to wymienia i nie raz mieli już samochód z niebieskimi uszczelkami które przeciekały. Wymiana chłodnicy dopiero pomogła. Nie dawno natrafiłem na materiał video, który pokazuje o czym mówię, bo i tak niewielu jest przekonanych....
  • #7 wysłana przez majkel84 dnia 08 Apr 2021
  • Zgadzam się z Driv3r, pewnie zdarza się ze chłodniczka się odkształca, aczkolwiek uważam że nie sama z siebie, tylko w momencie kiedy nasi już tam byli i zrobili to bez informacji na temat dokręcania jej, czyli na pałę bez odpowiednich momentów.
    Sam to robiłem u siebie jakiś czas temu, nie pamiętam dokładnie, ale WIS mówi o dokręcaniu w odpowiedniej kolejności śrub z siłami zaczynając od np. 5 Nm / 8Nm / 12Nm kończąc na docelowym momencie dokręcania, nie od razu z siłą ostateczną.
  • #8 wysłana przez maciekolo dnia 09 Apr 2021
  • Nie zgodzę się, że tylko uszczelki podlegają wymianie. To często pomaga, ale nie w 100% sytuacji. Sama chłodnica się odkształca, nie przylega dobrze i nie ma szans przylegać jak nie ma śrub na środku by ją dokręcić. Parę lat temu rozmawiałem w warsztacie który przynajmniej z raz w tygodniu to wymienia i nie raz mieli już samochód z niebieskimi uszczelkami które przeciekały. Wymiana chłodnicy dopiero pomogła. Nie dawno natrafiłem na materiał video, który pokazuje o czym mówię, bo i tak niewielu jest przekonanych....
    Uszczelki poprawione ją fioletowe. Wystarczy pomierzyć chłodniczkę i nie ma dywagacji.
  • #9 wysłana przez Prezes1960 dnia 09 Apr 2021
  • Koledzy,nie chcę się mądrzyć ale panowie nie pokazali czy nowa chłodniczka jest idealnie równa,to po pierwsze,druga sprawa to to że są uszczelki poprawione to dlatego że chłodniczka się odkształca i potrzebne było skorygowanie uszczelek,po trzecie uszczelki sylikonowe można "programować"na ile starczą z niemal 100% dokładnością .Mam w rodzinie handlowca slilikonem dla przemysłu i z opowiadań wiem że takie programowane uszczelki występują w BMW,"programowane" są na 3lata.Możliwe jest że w tym przypadku wystąpiła wada inżynierii starzenia zaprogramowana na powiedzmy 150 tyś km.Wszyscy wiemy że serwisy muszą na czymś zarobić,to najprostsze wytłumaczenie.Na zakończenie dodam że wymiana chłodniczki na pewno poprawi chłodzenie oleju co nie oznacza że nie nastąpi przeciek .To zależy od wielu elementów ,najwięcej zależy od poprawnego montażu .Wszystko można zepsuć ,nie wszystko da się łatwo naprawić.
  • #10 wysłana przez Driv3r dnia 09 Apr 2021
  • Uszczelki poprawione ją fioletowe. Wystarczy pomierzyć chłodniczkę i nie ma dywagacji.
    Tak, fioletowe, to miałem na myśli. Innych kolorów niż te 2 nie widziałem.
    Co do mierzenia, sprawdzenia jej szczelności, to konieczność. Nie jestem przekonany czy to jednak stały punkt programu. Co też napisałem, że wymiana samych uszczelek pomaga, ale nie zawsze.
  • #11 wysłana przez mers212 dnia 09 Apr 2021
  • Oczywiście to były uszczelki, 10 tys. km temu. Wymieniany był też silniczek klap i były czyszczone klapy.

    Diagnoza z dzisiaj: klapy w kolektorach stanęły. Uszkodziły silniczek. Nieprawidłowe działanie klap uszkodziło DPF. Wycena: minimum 7 tys. zł. Oczywiście będę robił.
    Wyciek oleju nie wiem jak się do tego ma.
  • #12 wysłana przez majkel84 dnia 09 Apr 2021
  • Oooo kolejny dobry mechanik mitoman.. nie widzę związku z tym że klapy stanęły, uszkodziły silnik i to zabiło DPF, chyba ze jeździłeś długo z checkiem od silnika klap w trybie awaryjnym a wtedy sterownik nie uruchomi wypalania DPF, nawet jeśli to czyszczenie chemiczne DPF 500zł czy wymuszenie wypalania powinno pomóc, silnik klap raczej jest w stanie przegwałcić palstikowe cięgna którymi porusza pooglądaj sobie jak wygląda wtedy takie cięgno. Robi się jajko i duży luz kiedy klapy się zabijają i zaczynają stawiać opór, wątpliwe żeby silnik klap padł z tego powodu (one padają od wycieku oleju z uszczelki turbo tuż nad nim).
    Mechanik mitoman nieźle ci nawymyślał żeby skroić, a wyciek skąd powiedział ze jest..??
    czy to ze chodził jak traktor to też wina silnika klap ?? i ten wyciek..??
    7000 tys zł za czyszczenie kolektora, nowe cięgna i silniczek i czyszczenie DPF, masakra jakaś.. zapewniam ze nie z tego powodu silnik pracował jak traktor.

    czy ten sam mechanik naprawiał wcześniej uszczelki o których piszesz..?

  • #13 wysłana przez mers212 dnia 10 Apr 2021
  • Tak ten sam, generalnie na pewno to zrobił bo sam znalazłem wtedy wyciek i teraz ustał. Obecnie wyciek był gdzieś z dołu, z przodu silnika, może misa? Na pewno nie chłodniczka bo to bym poznał.

    W tej kwocie miały się zawrzeć: DPF w zamienniku, kolektory ssące (mechanik mówił że komplet nowych około 2,5-3 tys., osobiście wątpię, prędzej regenerowane), silniczek klap, uszczelki plus robocizna to już raczej byśmy wyszli około 7 tysięcy. Bo: DPF około 2tys, kolektory (idąc zbyt optymistyczną wyceną wg mnie) 3 tys, silniczek 600. Czyli mamy już 5600.
    Szkoda, że względnie niedawno wymieniany był silniczek (uszkodzony był właśnie przez olej z turbo, wymieniony na bank, stary dostałem "w prezencie")...
    Oczywiście dostałem alternatywną propozycję: wyrzucenie DPF i klapek w cenie dużo niższej, ale nie zamierzam z tego skorzystać. Auto ma być zgodne ze specyfikacją wg mnie. Zapytałem czy coś urwało się i zmasakrowało DPF po prostu, to uzyskałem odpowiedź, że nie, że po prostu nieprawidłowa praca klap zniszczyła DPF. Warto dodać, że DPF wypalił mi się bardzo ładnie 3 dni przed awarią. Mechanik jednak powiedział, że to nie ma żadnego znaczenia.

    Generalnie warto dodać co zaobserwowałrm przy ładowaniu auta w tę środę na lawetę. Silnik odpalił i złapał te 1300 obrotów, przez co kultura pracy była sporo niższa, ale nic nie klepało i pomijając obroty chodził względnie normalnie. Po wrzuceniu biegu wstecznego obroty spadły do około 600 i silnik chodził normalnie. Pomijając check engine i brak mocy który zapewne dalej występował. Po zgaszeniu auta i ponownym odpaleniu: znowu 1300 obrotów, wrzucenie biegu i normalne obroty.

    Oczywiście nie jeździłem autem w trybie awaryjnym i z jakimkolwiek check engine pomijając powrót do domu tydzień temu w środę. Nie jestem katem :)

    Ja nad takimi kosztami płakać nie zamierzałem, ale nie ukrywam, że teraz zasiałeś we mnie ziarno niepewności...
  • #14 wysłana przez Krzyszf dnia 10 Apr 2021
  • Cytuj
    Tak ten sam, generalnie na pewno to zrobił bo sam znalazłem wtedy wyciek i teraz ustał. Obecnie wyciek był gdzieś z dołu, z przodu silnika, może misa? Na pewno nie chłodniczka bo to bym poznał.

    Pod chłodniczką są 2 kanały drenażowe z przodu i z tyłu , wiec  plama oleju może pojawiać się w dwóch miejscach.

    Cytuj
    W tej kwocie miały się zawrzeć: DPF w zamienniku,

    na jakiej podstawie mechanik chce wymieniać filtr DPF skoro,

    Cytuj
    Warto dodać, że DPF wypalił mi się bardzo ładnie 3 dni przed awarią.

    Prosty program diagnostyczny i wszystko jasne





  • #15 wysłana przez Krzyszf dnia 10 Apr 2021
  • Cytuj
    Oczywiście to były uszczelki, 10 tys. km temu. Wymieniany był też silniczek klap i były czyszczone klapy.

    Były czyszczone i już są do wymiany łącznie z kolektorem ? 3000 zł ?

    1600 zł regeneracja za dwa .

    https://autoklinika24.pl/produkt/kolektor-ssacy-mercedes-typ-silnika-642-kopia-3/
     
    + zmiana mechanika, który nawet przy pierwszej wymianie silniczka nie sprawdził czy klapy pracują płynnie i raczej ich nie czyścił, a chłodniczkę chyba zamontował nie prawidłowo.



  • #16 wysłana przez majkel84 dnia 10 Apr 2021
  • Krzysiek ma racje, zabieraj z tamtąd auto jak najszybciej, mechanik naciągacz i to ekstremalny, chyba wyniuchał ze jesteś skory zapłacić każdą cenę i ci wszystko wymienia na nowe, pewnie ma własny dostęp do częsci na których też dobrze przytuli.
    Piętnować takich naciągaczy, a nie dawać mu jeszcze zarobić.. i podaj adres i nazwę warsztatu, żeby nikt z forumowiczów się tam nie naciął.

    Z tym DPF to już w ogóle przeginka, wypalony a on ci wymienia, właśnie na jakiej podstawie ?? nawet jak by to DPF oddaj na czyszczenie będzie śmigał, albo chociaż niech ktoś wymusi wypalanie podejrzewam ze to mu pomoże, choć nie wierze ze w 3 dni się zabił na śmierć po zakończonym pozytywnie wypalaniu.
    Nie prawidłowa praca klap zniszczyła DPF, to jest HIT roku.

    Kolektory można dobrze i skutecznie naprawić kupując zestaw naprawczy z aluminiowymi cięgnami ( wytrzymalsze niż fabryka) za 150 zł.. nie widzę potrzeby ich wymieniania, a jak już to można na zregenerowane z linku u krzycha. Ja osobiście mam założony zestaw naprawczy z aluminium i nie ma żadengo problemu.
    Naprawa w taki sposób to nie jest żadna fuszerka czy naprawa po łebkach, porostu uczciwy mechanik przedstawił by ci taką opcję oraz by ci powiedział, panie jak pana stać to ja ci to zrobię na nowych częściach z serwisu, ale tutaj nie ma takiej potrzeby, kolektor nadal będziesz miał oryginalny tylko zregenerowany, wtedy twoja decyzja.
    aaa i jeszcze ten DPF w zamienniku, one bywają również wątpliwej jakości... wolał bym wpierw wypalić ten co masz jak wcześniej z nim nie było problemów, albo dać na czyszczenie. A jeszcze lepiej porobił porządek z kolektorami i silnikiem klap, pozbył się wszystkich błędów, przegonił samochód najlepiej z wmuszonym wypalaniem i dopiero diagnozował czy jest z nim problem.
  • #17 wysłana przez mers212 dnia 10 Apr 2021
  • Adresu nie będę podawał. Nie chcę żadnych kłopotów...
    Generalnie mechanik starał się przeforsować wycięcie DPF i usunięcie klapek z kolektorów. Ciągle była mowa o "potężnych" kosztach i w końcu je podał, no i ceny części nowych mniej więcej się zgadzają. I cały czas przypominał o opcji usuwania. Której cenę też podał, mimo że nie chciałem nawet o tym słyszeć.

    Dziś sobota, raczej żadnej informacji zwrotnej nie dostanę. Zresztą poprosiłem, żeby mi napisał ofertę na naprawę, jeszcze przed napisaniem tu i, że dopiero wtedy ją zaakceptuję (to miała być furtka jakby koszty przekroczyły np 10 tys., wtedy bym się auta pozbył, bo po prostu by się to nie kalkulowało kompletnie). Także chyba nieświadomie mogłem się uratować tą prośbą.... Bo nie chciałem na "gębę" takich kosztów akceptować mimo wszystko.
  • #18 wysłana przez siwy1958 dnia 10 Apr 2021
  • Witam !
    Malo sie udzielam, ale czytam forum od dluzszego czasu dosc regularnie jako uzytkownik tego modelu ( choc moze mniej awaryjnej jednostki 200, oby tak bylo). Ale zainteresowal mnie ten watek.  Wydaje mi sie na podstawie przedstawionej powyzej informacji, ze ostatnia powazna usterka mogla byc konsekwencja wykonanej poprzedniej naprawy... Wiadomo mechanik czy inny naprawiajacy nie jest w stanie wszystkiego zdziagnozowac i poprawnie naprawic nawet jakby chcial, bo nie jest wszech -wiedzacy. Ale ponownie naprawiac- rozbierac, wymieniac, klapy, silniczek, uszczelki, aby sie przekonac ze to moze TA usterka, sam nie wiem co JA bym zrobil.
    Ale na pewno cos w diagnozie nie jest TAK. Wymieniac DPF, bo a noz jest TO. ???

    Wydaje sie ,ze wlasciciel auta nie potrzebuje Kolegow opinii i uwag, bo decyzje z mechanikiem juz PRAWIE podjeli i takie jest Jego prawo. Moze w okolicy nie ma innego, albo Ten zna to auto i bedzie troche wiecej wiedzial...
    Nic nie wnioslem w sprawie samej diagnozy i naprawy, to zrobili Koledzy powyzej, ale warto sie nad tym zastanowic.

    Pozdrawiam i samych poprawnych diagnoz i napraw zycze.
    Marek.
  • #19 wysłana przez mers212 dnia 10 Apr 2021
  • Dziękuję za opinię. Potrzebowałem Waszych opinii i uwag. Dzięki temu też zmieniło się moje podejście do sprawy. Nie jestem jakimś ekspertem od samochodów. Dałbym się po prostu brutalnie naciąć prawdopodobnie.

    Z ciekawości pojechałem pół godziny temu zobaczyć do mechanika. Auto stoi złożone, z normalnie zamkniętą maską na placu... Nie wydaje mi się, żeby diagnozę chociażby o DPF postawił na podstawie wyjęcia go.... Coraz mniej mi się to podoba.

    Biorąc pod uwagę to oraz wasze opinie najprawdopodobniej w poniedziałek jadę po auto i je zabieram. Ja mogę zapłacić 7 tysięcy za naprawę, ale wygląda na to, że ktoś mnie próbuje zrobić w bambuko, a tego BARDZO nie lubię.
    Wybiorę prawdopodobnie jakiś warsztat spośród polecanych przez Was w Warszawie lub okolicach.
  • #20 wysłana przez greenwitch dnia 13 Apr 2021
  • W Warszawie to MC serwis na Szeligowskiej.
    Według mnie nie ma lepszego.

    Adam
Strony:
Akcje
  • Wybierz akcję poniżej
  • Drukuj